Bez kategorii

Tarasy widokowe – TOP 3

Tarasy widokowe to okna na świat – można z nich podziwiać cuda natury. Widoki zwykle zapierają dech! Punkty widokowe zawieszone tuż nad przepaścią i ten ogrom przestrzeni gwarantują ucztę dla oczu!

Trzeba przyznać, że również same tarasy widokowe potrafią wzbudzić w nas emocje, a nawet skutecznie podnieść nasze ciśnienie. Aby się na nie wdrapać, trzeba mieć stalowe nerwy, dobrą kondycję i nie zwracać uwagi na rosnący poziom adrenaliny! Poniżej najciekawsze tarasy widokowe świata.

Wielki Kanion w Arizonie, USA. Jedno z miejsc, które trzeba zobaczyć! Wycieczka do Stanów Zjednoczonych nie jest prostą sprawą, ale widoki zapierają dech w piersiach i nie są w najmniejszym stopniu przereklamowane. Wielki Kanion o każdej porze dnia wygląda inaczej, zależnie od pogody. Najlepiej podziwiać go z góry – w 2007 roku zbudowano platformę widokową Grand Canyon Skywalk, która znajduje się 1219 metrów nad ziemią. Co więcej, jest ona odporna na drgania wywoływane przez ludzi. Przybywają tu miliony turystów z całego świata!

Langkawi Sky Bridge, Malezja. Wyobraźcie sobie most wiszący… dla pieszych! A nawet możecie go zobaczyć na własne oczy i pospacerować w chmurach. Wybudowano go na wyspie Langkawi w Malezji. Konstrukcja wisi nad gęstą dżunglą na wysokości 700 m n.p.m. To bez wątpienia jeden z najpiękniejszych tarasów widokowych na świecie. Most ma 125 m długości oraz 1,8 m szerokości. Co ciekawe, podtrzymuje go tylko jeden filar! Doskonale widać z niego Morze Andamański i wyspy Tajlandii. Można na niego wjechać także kolejką, jeśli pogoda pozwoli.

Sky Tower w Auckland, Nowa Zelandia. W wieży obserwacyjno-radiowej Sky Tower mieści się wspaniały taras widokowy. Można z niego ujrzeć niezwykłą panoramę miasta – co więcej, podłogę zbudowano ze szkła! A pod Wami jest… 328-metrowa przepaść! Robi to równie duże wrażenie jak same widoki. A to nie wszystko, bo można wybrać się na spacer po wąskim okapie wieży, na wysokości niemal 200 metrów. Macie stalowe nerwy? Okaże się! Z wieży Sky Tower można też oczywiście skoczyć na bungee.

Karol, fot.nadine_simoner/Pixabay